Zginęli walcząc do ostatniego naboju

2017-07-27 07:00:00 (ost. akt: 2017-07-26 14:53:32)

Na skraju miejscowości Zimna Woda znajduje się niewielki cmentarz, upamiętniający wielką historię tych ziem. Pochowanych jest tu zaledwie siedmiu niemieckich huzarów, którzy polegli w tym miejscu 30 sierpnia 1914 roku. Wielkość cmentarza jest nieproporcjonalnie duża w stosunku do liczby spoczywających na nim żołnierzy. Czym zasłużyło sobie tych siedmiu, że tak wymownie upamiętniono miejsce ich pochówku?

Zginęli walcząc do ostatniego naboju
W okolicach Nidzicy znajduje się wiele cmentarzy z okresu I wojny światowej, każdy z nich opowiada inny epizod bitwy pod Tannenbergiem. W lasach, położonych na północ od Nidzicy, najwięcej mogił pochodzi z okresu kiedy okrążeni Rosjanie próbowali wydostać się z kotła w jakim zamknęli ich Hindenburg i Ludendorf.

Zamknięcie okrążenia


Po zwycięskiej bitwie pod Uzdowem 27 sierpnia, żołnierze I Korpusu Niemieckiego zajęli Nidzicę, a wydzielona grupa pościgowa ruszyła w kierunku Wielbarka, aby zamknąć Rosjanom jedyną drogę odwrotu.

Z drugiej strony frontu, po zwycięstwach odniesionych w okolicach Biskupca, Generał Mackensen – dowódca XVII Korpusu - skierował 36 Dywizję na pozycje ciągnące się z Pasymia do Jedwabna, natomiast 35 Dywizja miała posuwać się na południe i przeciąć wszelkie dukty jakie przebiegały przez lasy na północ od Nidzicy. W ten sposób niemieckie dowództwo zamykało drogę odwrotu centralnym korpusom rosyjskim, które zostały pokonane w walkach w okolicach Olsztynka.

Huzarzy w Zimnej Wodzie

29 sierpnia żołnierze 5 pułku huzarów, który wchodził w skład 35 Dywizji dotarli do Zimnej Wody. Miejscowość była ważnym węzłem komunikacyjnym na drodze wycofujących się Rosjan.

Oddział Huzarów, który opanował Zimną Wodę, w liczbie dwóch i pół szwadronu, powinien liczyć ponad trzystu pięćdziesięciu ludzi. Jednak szybki, kilkudniowy pościg za Rosjanami skutecznie osłabił zdolność bojową większości oddziałów, w efekcie miejscowość zajęło zaledwie około 70 kawalerzystów, którym towarzyszyła bateria polowa artylerii.

Ze względu na brak odpowiedniej siły, aby zabezpieczyć całą miejscowość Niemcy postanowili przygotować punkty obrony na głównych drogach prowadzących przez wieś.

Samsonow w Orłowie


Tego samego dnia generał Samsonow, zdruzgotany klęską swojej armii dociera do Orłowa, gdzie wydał ostatnie ze swoich rozkazów dotyczące odwrotu poszczególnych korpusów z pola walki. Samsonow i jego sztabowcy zakładali „odwrót fazami”.

XV Korpus, dowodzony przez generała Martosa miał osłaniać maszerujący do Muszak XIII Korpus; z kolei XIII Korpus, dowodzony przez generała Klujewa miał ubezpieczać odwrót XV Korpusu. Zadanie to było karkołomne. Wielotysięczne związki wojskowe, pozbawione ducha walki, poruszały się bowiem po wąskich, mazurskich duktach, nie wiedząc z której strony spodziewać się ataku.

Zator w Koniuszynie


Kiedy Samsonow wydawał rozkazy w Orłowie, XIII Korpus Rosyjski dowodzony przez generała Klujewa wycofywał się od miejscowości Szwaderki, poprzez Kurki, by w końcu dotrzeć do Jabłonki nad jeziorem Omulew.

Potężne jezioro Omulew było poważną przeszkodą do pokonania dla wycofujących się Rosjan. Klujew chciał, aby jego Korpus podzielony na dwie kolumny wycofywał się wokół jeziora od wschodu i zachodu. Jednak Samsonow nakazywał, aby cały XIII Korpus wycofał się na zachód od linii jeziora Omulew. W efekcie tych rozkazów w nocy z 29 na 30 sierpnia, obydwa Korpusy XV i XIII zaczęły się zbijać na skrzyżowaniu dróg w miejscowości Koniuszyn.

Sztabowcy Klujewa próbowali ratować sytuację przed totalnym chaosem, stawiając na skrzyżowaniu oficerów, którzy kierowali poszczególne formacje w odpowiednim kierunku. Żołnierzy XV Korpusu kierowano w kierunku na Napiwodę, a oddziały XIII Korpusu odsyłano w kierunku Zimnej Wody.

Walki w Zimnej Wodzie

Rosjanie brnęli przez mrok. Kiedy dotarli do Zimnej Wody zostali ostrzelani przez niemieckie czujki z 5 pułku huzarów. Leśny cmentarz rosyjskich żołnierzy znajdujący się przy wjeździe do Zimnej Wody wskazuje jednoznacznie, że niewielki oddział Huzarów musiał z jednej strony zaskoczyć, a z drugiej postawić zdecydowany opór żołnierzom Klujewa.

Rosjanie, którzy maszerowali w ciemnościach nagle dostali się w oślepiające światło niemieckiego szperacza i zanim zorientowali się w zaistniałej sytuacji, wielu oddało życie. Dopiero po chwili żołnierze XIII Korpusu ustawili swoją artylerię, rozwinęli atak i zaczęły się wielogodzinne zmagania.

Huzarzy bronili się dzielnie, jednak zdecydowana przewaga liczebna nadciągających Rosjan zmusiła ich do odwrotu. Straciwszy i pozostawiwszy na placu boju kilkunastu ludzi, krótko przed szóstą 5 pułk ewakuował się z Zimnej Wody.

Ostatni punkt oporu

Odwrót huzarów osłaniała obsługa dwóch dział. Nie wiemy, czy był to heroiczny akt w celu ocalenia wycofujących się kolegów, czy też konsekwencja pozostania sam na sam z nacierającym wrogiem, po tym jak reszta kolegów ratowała się ucieczką.

Jedno jest pewne – zginęli w walce, walcząc do ostatniego naboju. I to właśnie tych kilku śmiałków, pochowano na cmentarzu w Zimnej Wodzie. W tym kontekście nie dziwi fakt, że cmentarz ma charakter leśnego mauzoleum, którego główną część zajmuje górka – przypominająca szaniec artyleryjski.

Ze szczytu szańca, z którego widać pomnik poświęcony poległym, dobrze widać również drogę prowadzącą do Nidzicy skąd nacierali uciekający Rosjanie.

Cmentarz utworzono zatem w oryginalnej lokalizacji głównego punktu oporu 5 pułku Huzarów, który zablokował na kilka godzin odwrót całego Rosyjskiego korpusu. W czasie weekendowej wędrówki warto zatrzymać się w tym miejscu i stojąc na szańcu artyleryjskim zadumać nad złożoną i często dramatyczną historią naszych ziem.

Zapraszamy do oglądania serialu historycznego pt. Tannenberg 1914. Historia cmentarza w Zimnej Wodzie opowiedziana jest w 6 części filmu pt. Wielbark – zamknięcie okrążenia. Wszystkie odcinki serialu jak i inne opowieści z naszego regionu dostępne są na stronie nidzica.wm.pl i kanale You Tube pt. Mazurskie Tajemnice.

Przemek Kawecki



Podziel się informacją: Pochwal się tym, co robisz. Pochwal innych. Napisz, co Cię denerwuje. Po prostu stwórz swoją stronę na naszym serwisie. To bardzo proste. Swoją stronę założysz klikając " Tutaj ". Szczegółowe informacje o tym czym jest profil i jak go stworzyć: kliknij
Problem z założeniem profilu? Potrzebujesz porady, jak napisać tekst? Napisz do mnie. Pomogę: Igor Hrywna

Komentarze (0)

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB