A to zabili nam Ferdynanda

2014-06-28 07:00:00 (ost. akt: 2014-06-26 14:10:11)

Dla mnie Wielka Wojna kojarzy się przede wszystkim z Szwejkiem. I z obrazem najjaśniejszego pana, którego obsrywały muchy.

Grób Johanesa Walkowiaka na cmentarzu wojskowym w Marcinowej Woli koło Giżycka.

Grób Johanesa Walkowiaka na cmentarzu wojskowym w Marcinowej Woli koło Giżycka.

Autor zdjęcia: Igor Hrywna

Latem 1914 w Eoopie było już powszechnie wiadomo, że skończyła się belle epoque. Pytaniem nie było czy, ale kiedy wybuchnie wojna. I gdzie padnie iskra. Padła na Bałkanach, w bośniackim Sarajewie.

28 czerwca 1914 serbski nacjonalista zastrzelił w Sarajewie arcyksięcia Franciszka Ferdynanda, następca austriackiego tronu. Miesiąc później Austro-Węgry wypowiedziały wojnę Serbii i tak rozpoczęła się Wielka Wojna.

Jarososław Haszek, Przygody dobrego wojaka Szwejka: A to zabili nam Ferdynanda – rzekła posługaczka do pana Szwejka (...)

– Którego Ferdynanda, pani Müllerowo – zapytał Szwejk nie przestając masować kolan. – Ja znam dwóch Ferdynandów: jeden jest posługaczem u drogisty Pruszy i przez pomyłkę wypił tam razu pewnego jakieś smarowanie na porost włosów, a potem znam jeszcze Ferdynanda Kokoszkę, tego, co zbiera psie gówienka. Obu nie ma co żałować.

– Ależ, proszę pana, pana arcyksięcia Ferdynanda, tego z Konopisztu, tego tłustego, pobożnego.

(...) do gospody wszedł Szwejk, który kazał sobie podać ciemne piwo, dodając znacząco:
– Bo w Wiedniu też dziś mają żałobę.
– Tutaj wisiał niegdyś obraz najjaśniejszego pana – ozwał się znów po chwili – akurat tam, gdzie teraz wisi lustro.
– A tak, ma pan rację – odpowiedział Paliviec – wisiał tam, ale obsrywały go muchy, więc zaniosłem go na strych.


Na Mazury wojna dotarła bardzo szybko. W nocy z 1 na 2 sierpnia 1914 roku niewielkie odziały rosyjskich kozaków przekroczyły granicę w okolicach Białej Piskiej i Prostek. Później ówczesne Prusy Wschodnie zaatakowały rosyjskie armie, które Niemcy powstrzymali dopiero w okolicy Nidzicy. Ostatecznie Niemcy wyparli Rosjan z Prus w lutym 1915 roku.
W tych walkach nierzadko stawali na przeciwko siebie Polacy z Wielkopolski i Mazowsza.

W Wielkiej Wojnie zginęło około 10 milionów żołnierzy, rannych było prawie 22 miliony. A na gruzach Niemiec, Rosji i Austro-Węgier powstała II Rzeczypospolita.

Wszystko o inscenizacji bitwy pod Tanneberegiem: Szkotowo-Tanneberg 2014


Igor Hrywna






Komentarze (4)

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. rambo #1427044 | 88.156.*.* 28 cze 2014 07:37

    ...Barbara Tuchman napisała,że mężczyżni w tamtym czasie się nudzili...

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. rambo #1427043 | 88.156.*.* 28 cze 2014 07:33

    ... euforia po ogłoszeniu mobilizacji w państwach konfliktu była tak wielka,że graniczyła z obłędem.Kobiety,dzieci,całe rodziny żegnały muzyką, uśmiechami,kwiatami jadącymi na wspólną rzeż jakby jechali na wycieczkę z atrakcjami.Nawet po brodzeniu na trupach w błotnistych okopach chętnych nie brakowało.A o co w ogóle była ta wojna to do dzisiaj historycy nie wyjaśnili w sposób logiczny i racjonalny...ja też...

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)