Tannenberg: Wielka Bitwa Wielkiej Wojny

2014-04-24 13:47:02 (ost. akt: 2014-04-24 23:55:57)

Prusy Wschodnie w sierpniu 1914 roku zaatakowały dwie rosyjskie armie. Rosjanie wygrali pod Gąbinem na północy, ale ponieśli klęskę pod Tannenbergiem na południu. Na jeden dzień zdobyli Olsztyn. W 1915 roku wojna z obszaru Prus Wschodnich przeniosła się na dalej na wschód.

Rosyjska pocztówka z 1914 roku: Wejście wojsk rosyjskich do Prus

Rosyjska pocztówka z 1914 roku: Wejście wojsk rosyjskich do Prus

— Walki w Prusach Wschodnich w 1914 roku to było otwarcie frontu wschodniego. W pamięci rosyjskiej lepiej zachowała się wcześniejsza zwycięska bitwa pod Gąbinem (dziś Gusiew w obwodzie kaliningradzkim — red.). Ale decydująca bitwa rozegrała się pod Tannenbergiem — mówi w rozmowie z „Gazetą Olsztyńską” profesor Andrzej Chwalba, autor książki „Samobójstwo Europy Wielka Wojna 1914-1918”.

— Rosjanie liczyli na szybki sukces, oczekiwali, że do końca września 1914
osiągną przedpola Berlina. Niemcy wezwali jednak wtedy Hindenburga, chociaż od kilku lat nie był on już w czynnej służbie. Wraz z oddelegowanym do Prus generałem Ludendorffem stworzyli jeden z najbardziej skutecznych duetów I wojny światowej — podkreśla profesor.

Rosjanie popełnili zasadniczy błąd strategiczny. Odległość między wojskami atakującymi od północy a tzw. armią warszawską Samsonowa wynosiła około 200 kilometrów. Blisko, a jednak daleko. Hindenburg wpadł na banalnie prosty pomysł, że najpierw zajmie się jedną rosyjską armią, a potem przyjdzie czas na Rennenkampfa na północy. Ten uznał, że po Gąbinie i jemu, i żołnierzom należy się solidny odpoczynek. Zostawił samego, poruszającego się w nieznanym terenie Samsonowa.

W dodatku rosyjskie rozkazy były beztrosko przekazywane otwartym tekstem, więc
Niemcy z góry wiedzieli o zamierzeniach przeciwnika.

Pod Gąbinem

Rosjanie Pod Gąbinem stanęły naprzeciw siebie 1. armia rosyjska Niemen generała Paula von Rennenkampfa i 8. armia niemiecka generała Maximiliana von Prittwitz und Gaffron, obydwie liczące po około 150 tysięcy żołnierzy. Przekraczając granicę Prus Wschodnich na północnym wschodzie, wojska carskie przegrały pierwszą bitwę pod Stołupianami (niem. Stalluponen, ros. Niesterow — red.) ale posuwały się dalej zajmując m.in. Gołdap i zbliżając się na kilkanaście kilometrów do Gąbina.

Bitwa rozpoczęła się 20 sierpnia od niemieckiego ostrzału artyleryjskiego rosyjskiej 28 Dywizji Piechoty. Rosjanie początkowo ustępowali, po południu przeszli jednak do kontruderzenia. Około 16 Niemcy oddali pole i rozpoczęli odwrót za Romintę.

Po bitwie Rennenkampf nakazał pościg za Niemcami, ale zaraz go odwołał, zarządzając wojsku odpoczynek do 26 sierpnia. Wciągu kilku następnych dni armia rosyjska przesunęła się ledwie o 30 kilometrów, przekraczając Węgorapę. Straty po obu stronach były porównywalne i wynosiły po około 15 tysięcy zabitych.

Choć bitwa nie była jednoznacznie rozstrzygnięta, von Prittwitz uznał, że Prusy są generalnie stracone i zamierzał wycofać niemieckie wojska aż na linię Wisły. Ostatecznie zdecydował się na skierowanie 8. armii na południe, by stawić czoła 2. armii Narew Aleksandra Samsonowa. 22 sierpnia został jednak odwołany, a wezwani na jego miejsce generałowie Paul von Hindenburg i Erich Ludendorff przechylili losy kampanii w Prusach Wschodnich na niemiecką stronę.

Tannenberg dla Niemców
22 sierpnia 1914 Rosjanie zdobyli Nidzicę i Działdowo. Następnego dnia Hindenburg i Ludendorff w Malborku objęli dowództwo nad 8 armią, w której składzie walczył XX Korpus gen. von Scholtza z oddziałami z koszar w Olsztynie, Ostródzie, Iławie, Biskupcu, Mrągowie i Giżycku.

24 sierpnia nowi dowódcy przybyli pod Stębark. Ciężkie walki z udziałem olsztyńskich pułków toczyły się wtedy pod Orłowem i Frąknowem. 25 sierpnia Niemcy rozpoczęli kontratak w kierunku Uzdowa. 27 sierpnia Rosjanie na krótko opanowali Olsztyn. Dowódca białoruskiej brygady, która zajęła miasto od strony południowej, zażądał m.in. wydrukowania w „Gazecie Olsztyńskiej” odezwy do ludności polskiej.

Nie doszło do tego, bo już następnego dnia Rosjanie musieli opuścić miasto. Rozpoczęła się decydująca bitwa, w sumie kilka starć w dniach 26-28 sierpnia w pasie od Tomaszkowa pod Olsztynem, po Muszaki i Działdowo na południu.

W nocy z 29 na 30 sierpnia w lasach pod Wielbarkiem samobójstwo popełnił przegrany rosyjski dowódca Aleksander Samsonow. Rosjanie, którzy na początku kampanii mieli niemal dwa razy liczniejsze siły, stracili 30 tysięcy żołnierzy, a 95 tysięcy dostało się do niewoli. Zostało zabitych około 10 tysięcy Niemców.

Walki nad jeziorami mazurskimi
Między dwoma zasadniczymi frontami niemiecko-rosyjskiego starcia w Prusach
Wschodnich toczyły się walki w rejonie Wielkich Jezior Mazurskich. 20 sierpnia
Rosjanie zajęli Gołdap, Olecko i Ełk. 21 sierpnia wojska carskie opanowały Pisz
i Orzysz, potem także Giżycko, bezskutecznie szturmując twierdzę Boyen.

Podjęta we wrześniu kontrofensywa niemiecka (tzw. pierwsza bitwa nad jeziorami
mazurskimi w dniach 8-15 września 1914) pozwoliła na odbicie większości zajętego terytorium. Atakowana była nawet rosyjska twierdza graniczna w Osowcu nad Biebrzą. 8 października 1914 roku Rosjanie po raz drugi zajęli Ełk. Po zaciętej bitwie został on odbity w połowie października, lecz potem jeszcze raz opanowany przez Rosjan w listopadzie. Ełk został bardzo zniszczony, także na skutek, zastosowanych na tym froncie po raz pierwszy, rosyjskich bombardowań
lotniczych. W gruzach legło 165 budynków, główny kościół ewangelicki, stacja
kolejowa itd.

Szale militarnego powodzenia przez następne tygodnie wahały się, aż do lutego 1915 roku. Rozpoczęła się wtedy tzw. druga bitwa na jeziorach mazurskich doprowadzając od ostatecznego wypchnięcia Rosjan z Prus Wschodnich.

Mauzoleum Hindenburga
Dla Niemców bohaterem kampanii w Prusach Wschodnich był Paul von Hindenburg.
Zwycięzca spod Tannenbergu 1 listopada 1914 roku został mianowany feldmarszałkiem.

Pod Olsztynkiem w latach 1924- 27 Niemcy wybudowali Tanneberg Denkmal,
monumentalny pomnik poświęcony bitwie. Szczególnie mocno wykorzystywała to miejsce propaganda hitlerowska. W roku 1934 roku Hindenburg, który zmarł w swoim majątku w nieodległym Neudeck (dziś Ogrodzieniec) pod Iławą, został pochowany w mauzoleum. W styczniu 1945 Niemcy w ostatniej chwili zdążyli wywieźć trumnę z jego zwłokami w głąb Niemiec.

Walki na obszarze dzisiejszych Warmii i Mazur toczyły się przez pierwsze pół roku wojny. Kosztowały obie strony dziesiątki tysięcy zabitych. Poległych obu armii grzebano wspólnie. W 1924 roku w całych Prusach Wschodnich zarejestrowane
było 2023 różnej wielkości cmentarze wojenne. Po stu latach ciągle jest
ich około 300. Największe w Markajmach k. Lidzbarka Warmińskiego (gdzie był duży obóz jeniecki), Drwęcku pod Olsztynkiem, Łynie i Orłowie koło Nidzicy.
Te ostatnie kilkanaście lat temu zostały uporządkowane przez młodzież w trakcie
letnich, międzynarodowych obozów organizowanych przez olsztyńską „Borussię”.


Stanisław Brzozowski
s.brzozowski@gazetaolsztynska.pl

Komentarze (1)

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB